🐠 Czy Rotary Club To Masoneria
Your time, energy, and a passion to improve your world are all you need to get involved with Rotary. Become one of Rotary’s people of action or explore the many opportunities we have for anyone — whatever your age or interest — who wants to improve lives in communities near and far. Connect with a local club to find out how you can get
Queremos señalar que la aportación de la masonería a la historia del mundo ha sido crucial, como por ejemplo en la creación de la constitución de Cádiz de 1812 que dio pie a la constitución actual española de 1978, a la independencia de las colonias españolas o a la creación de los Estados Unidos de America hoy el ejemplo de libertad y oportunidades en el mundo entero.
Other organizations in Mississippi: Id Name Address State Established Total Income; 1: Rotary International, Gulfport Rotary Club: PO BOX 1436, Gulfport, MS 39502-1436
Co to jest Rotary Club? Rotary Club, poza tym, że zajmuje się m.in. działalnością charytatywną, jest organizacją paramasońską (przybudówka masonerii). Sami masoni się do tego przyznają.
The Rotary Club of Milwaukee is working hard these days to stay relevant as a networking group 95 years after it was founded. That means embracing Internet tools like social media to recruit young
Nieistotne czy mamy do czynienia z FSB, KGB, CIA, SS, MI6, MI5 czy Mossadem, zasady funkcjonowania tych tworów są identyczne i przypominają zakony lub tajne stowarzyszenia Putin bardzo szybko piął się w górę po masońskiej drabinie zaszczytów, wchodząc w kolejne tajne kręgi wtajemniczenia.
Klub Rotary: sekta Klub Rotary - stowarzyszenie mężczyzn, najlepiej biznesowych i zawodowych, którzy postanowili moralizować i ulepszać ducha, przyczyniając się do powszechnego pokoju poprzez praktykę moralności bez dogmatów, absolutnego sekularyzmu i naturalizmu - to międzynarodowa masoneria rozproszona po całym świecie, jako nowicjat tego "zakonu", aby testować, ćwiczyć i
Peacebuilding tips for clubs. The Rotary Club of Jerusalem focuses its energy and fundraising on peace education for Arab and Jewish youth, and humanitarian aid for Palestinian children. “It’s our specialty,” says Dan Shanit, past club president and a former deputy director general and medical director of the Peres Center for Peace and
In summary, the Rotary Club is dedicated to making a difference in communities around the world. Its mission, values, and programs all focus on promoting peace, fighting disease, providing clean water, supporting education, and growing local economies. Membership is open to anyone who shares this passion for service and making a positive impact
A charter member of the Rotary Club of Kyiv, Ukraine, Hewko lives out Rotary’s mission, whether inside or outside the office. He’s immunized children against polio in India, represented Rotary at the World Economic Forum, and bicycled 104 miles (167 km) with Rotary members in Arizona, USA, to help raise over $50 million for polio eradication.
de club remitirá por separado el informe semestral al Secretario General del Rotary International. En la sede central se llevan al día los ficheros de todos los clubes del mundo, enriquecidos con los datos actualizados de cada uno de sus miembros. Fundado el Rotary Club, o Círculo de la Rueda Dentada, el 23 de febrero de 1905 en Chicago por el
Only about two years; then the club added a third objective to perform civic service. 10. The first five Rotary Clubs were in? Chicago, San Francisco, Oakland, Seattle and Los Angeles. 11. What is the greatest distance from Chicago that a Rotary Club banner has been displayed? Astronaut Frank Borman, of the Rotary Club of Space Center Houston,
wbruTe. Rotary jest światową organizacją humanitarną z ponad 1,2 miliona członkami zrzeszonymi w klubach Rotary w ponad 200 krajach i regionach geograficznych. Członkowie Rotary to mężczyźni i kobiety o różnorodnych zawodach których łączy wspólny cel uczynienia świata lepszym przez służbę humanitarną. Celem działalności Klubów Rotary jest wspieranie i umacnianie ideału służby, jako podstawy godnych i wartościowych przedsięwzięć, a w szczególności: rozwijanie bezpośrednich kontaktów międzyludzkich jako możliwości niesienia pomocy promowanie wysokich standardów etycznych w działalności zawodowej i w ramach zawodów promowania wszelkich form pracy społecznej oraz nobilitowania zawodu wykonywanego przez każdego Rotarianina jako możliwości służenia społeczeństwu stosowania ideału służby przez każdego Rotarianina w życiu osobistym, zawodowym i społecznym propagowanie zrozumienia międzynarodowego, dobrej woli i pokoju poprzez światową wspólnotę osób o różnych zawodach, połączonych ideałem służby. Motto Rotary: Service Above Self (Służba ponad własne interesy). Klub służebny (organizacja służebna) to ochotnicza, działająca nie dla zysku organizacja, której członkowie spotykają się regularnie w celu pomocy potrzebującym osobom w lokalnych społecznościach. Pomoc ta przekazywana jest w formie pracy własnej członków klubu i/lub poprzez zbieranie pieniędzy i przekazywanie ich na określone (np. przez inne organizacje) cele. W pierwszym rzędzie misją klubu jest służba; dodatkowo członkowie klubów okazują sobie wsparcie, spotykają się i inspirują wzajemnie do indywidualnego rozwoju. Oprócz Rotary kluby służebne znane w Polsce to np. Lions. Na świecie także Sertoma, Kiwanis, Zonta.
Autor: Jan Lewandowski 2010-07-14 "Strażnica" z 15 kwietnia 1996 roku podała bardzo tendencyjne stwierdzenie na stronie 12: "Kilku ostatnich papieży przemawiało na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, dając tym dowód uznania dla tego człowieczego tworu, mamiącego nadzieją na pokój światowy." Zobaczmy więc na forum jakich organizacji przemawiają Świadkowie Jehowy (dalej: ŚJ) i zapamiętajmy, że według powyższej "Strażnicy" przemawianie na ich forum jest dowodem uznania dla tychże. W "Przebudźcie się!" (22 listopad 1996, str. 18, 19, 20) ŚJ opowiadają o tym jak przemawiali na forum Rotary Club. Wydaje się, że chcą oni nawet rozwijać te kontakty: Kluby rotariańskie mają charakter międzynarodowy. Może kiedyś Świadkowie Jehowy będą mogli przedstawić swe poglądy w innych krajach - nie tylko w USA, ale i za granicą? Dodam, że niektórzy rotarianie rozpowszechniają nawet literaturę ŚJ ("Przebudźcie się!" z 22 lipca 1997 okładka). Co to jest Rotary Club? Rotary Club, poza tym, że zajmuje się działalnością charytatywną, jest organizacją paramasońską (przybudówka masonerii). Sami masoni się do tego przyznają. W czasopiśmie "Powściągliwość i Praca" (11/96) masonka Maria Dołęgowska-Wysocka powiedziała w wywiadzie:"Dzisiaj istnieje wiele organizacji kobiecych np. typu biznesowego (żeńskie Lions Club i Rotary Club o masońskich korzeniach) inne wolą działać w partiach politycznych i masonerii". W ten sposób jako masonka autorytatywnie potwierdziła, że Rotary Club to dziecko masonerii. Ludwik Hass, również mason, członek honorowy Uniwersalnej Ligi masońskiej (za "Wolnomularz Polski" nr 5) nazwał Rotary Club "zrzeszeniem wolnomularskim" ("Argumenty" nr 20-79, str. 7, cyt. za S. Krajski, Masoneria Polska 1993, Warszawa 1993, str. 98). "Rocznik Wielkiego Wschodu Francji" (1976 nr 1) podaje listę 93 bractw masońskich. Na liście tej wymienione są zarówno Lions jak i Rotary Club (za Arnaud de Lassus, Masoneria - Intrygująca tajemniczość, Elementarne wiadomości o wolnomularstwie, 1993, str. 139). Kolejny mason Adam Witold Wysocki (prezydent uniwersalnej Ligi masońskiej [UFL]) dodaje w innym wywiadzie (krakowski "Czas" z 29 grudnia 1994) takie słowa na temat "Rotary Club": "Można stwierdzić, że organizacje te realizują programy zbliżone do celów wolnomularstwa". Jakie są cele wolnomularstwa? Czy są to cele Kościoła Chrystusowego, do miana którego tak silnie pretendują dziś ŚJ? Zanim wejdziemy w szczegóły przytoczmy opinię jednego z byłych masonów, który został ŚJ: "Działałem w loży masońskiej. Chociaż organizacja ta zyskała sobie miano bratniego stowarzyszenia pomagającego swym członkom, to odprawiano w niej też rytuały z użyciem czaszek i kości oraz wywoływano duchy. Rzekomo pomagają one w rozwoju duchowym tym, którzy się z nimi kontaktują. Studium uświadomiło mi, iż Jehowa Bóg nie toleruje żadnych praktyk spirytystycznych, ponieważ za ich pośrednictwem można się dostać pod wpływ Szatana i jego niegodziwych duchów. Czy nadal będę uczestniczył w mistycznych obrzędach loży masońskiej, czy ją opuszczę zabiegając o uznanie Jehowy? Wybrałem tą drugą możliwość" ("Strażnica" 15 grudnia 1997, str. 10; por. "Strażnica" 15 października 2000, str. 26 tabela). Na przestrzeni wieków namnożyły się podejrzenia wobec masonerii o satanizm. Wiadomo, że w masonerii są tzw. stopnie wtajemniczenia (istnieją ich 33, nieoficjalnie mówi się, że jest więcej). Były mason opisał swe przeżycia w książce pt. Śmiertelna pułapka (J. Shaw i T. Mc Kenney, Gdańsk 1993). Twierdzi on, że jeden ze stopni wtajemniczenia, w którego rytuale uczestniczył, był czarną mszą parodiującą ostatnią wieczerzę Chrystusa (tamże, str. 118, 119). W wywiadzie dla "Polityki" (26 września 1992, str. 13) jeden z masonów powiedział: ""Lucy fer - znaczy niosący światło, i tak mówimy o sobie, my wolnomularze". W tym samym wywiadzie dodaje on trochę szczegółów na temat symboliki wolnomularskiej, która jak się okazuje ma dużo związków z wiedzą tajemną: "Jest jeszcze litera G. Umieszczona w centrum płonącej, pięcio lub sześcioramiennej gwiazdy, w naszej symbolice jest interpretowana jako pierwsza litera angielskich słów: God (Bóg), geometry (geometria), glory (chwała) i greckiego gnosis (wiedza ezoteryczna)" (str. 10)" "W rozmowach z członkami największej z zorganizowanych sekt satanistycznych w Polsce, często pada data: rok 1801. Wtedy to Isaak Long, szkocki wolnomularz, przywiózł do Ameryki, do miasta Charleston, posążek Bafometa - panteistyczne wyobrażenie Absolutu zakonu Templariuszy - i założył Antyczny i uznany Obrządek Szkocki. Ta loża masońska była potem znana jako zreformowane Palladium, praktykujące czarną magię i okultyzm. Przez dłuższy czas, pełniła też rolę centrum amerykańskiego satanizmu" ("Gazeta Wyborcza" 16 luty 1991, str. 10). Masoneria to Organizacja zalecająca synkretyzm (zjednoczenie wszystkich religii, które według nich są równe). Jak wiadomo pogląd taki jest nie do przyjęcia przez ŚJ (zob. hasło ekumenizm w Świadkowie Jehowy w XX wieku, Brooklyn 1989, str. 13) Mason Tadeusz Cegielski, Wielki Sekretarz Wielkiej Loży Narodowej Polski, w programie W centrum uwagi wyemitowanym 6 lutego 1997 przez 1 program TVP o godz. powiedział wyraźnie, że wszystkie religie są równe (identycznie stwierdza Wysocki w cytowanym wyżej wywiadzie z "Czasu" krakowskiego). W latach 60-tych XX wieku jedna ze "Strażnic" donosiła, że w lożach masońskich praktykuje się rasizm wobec czarnoskórych, którym nakazywano formować oddzielne loże masońskie ("The Watchtower", 1 kwietnia 1963, str. 196). Rasizm to oczywiście coś co jest oficjalnie potępiane przez ŚJ (np. "Nasza Służba Królestwa" z grudnia 2005, str. 1). Natomiast inna publikacja ŚJ nazwała masonerię częścią Babilonu Wielkiego (Yearbook of Jehovah's Witnesses, 1970, Brooklyn 1970, str. 203; tak samo czyni Yearbook of Jehovah's Witnesses, 1971, Brooklyn 1971, str. 115). Obszerne kontakty Towarzystwa Strażnica z masonerią oraz sposób finansowania tej pierwszej przez tą drugą w celu ośmieszenia wiary katolików i protestantów na podstawie wiarygodnej dokumentacji (wypowiedzi masonów zaczerpniętych z prasy) ukazali w swych książkach Cezary Podolski (Fałszywe proroctwa i oszustwa świadków Jehowy, Gdańsk 1996, str. 29-31) oraz Grzegorz Fels (Świadkowie Jehowy bez retuszu, Niepokalanów 1995, str. 37-41). Wnioski końcowe Oczywiście nie chcę tu powiedzieć, że każdy mason jest satanistą i rasistą i tak samo każdy rotarianin. Pewnie jest wśród nich również wielu ateistów, agnostyków, deistów i antyrasistów. Może są wśród nich nawet jacyś liberalni sympatycy Ewangelii i zarazem ludzie kompletnie obojętni religijnie. Doskonale zdaję sobie sprawę, że świat i ludzie to coś bardzo zróżnicowanego, często paradoksalnego i złożonego. Nic nie jest proste. Tylko, że to już mój pogląd a nie pogląd ŚJ, dla których nie istnieją takie odcienie szarości. Jak pamiętamy z początków niniejszego artykułu, zdaniem ŚJ skoro papież przemawiał na forum ONZ, to ma on popierać ich postulaty od A do Z, pominąwszy tu już takie aspekty jak choćby kwestia ogromu materiału publikowanego przez tę organizację, na przestudiowanie którego nie znaleźliby czasu pewnie nawet sami jej członkowie (a co dopiero zabiegany papież). Jednak jak wiemy, ŚJ bardzo lubią wers 2 Kor 6,15: "Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym?" (Biblia Tysiąclecia). Tekst ten odczytują oni całkowicie radykalnie, popatrzmy: "Dostrzegają zdrową logikę w nakazie: "Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem [czyli Szatanem] lub wierzącego z niewiernym? (...) 'Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę'" (2 Kor. 6:14, 15, 17). Wziąwszy sobie do serca tę radę, chrześcijanie nie dają się wciągnąć w bliskie kontakty z niewierzącymi, przez co oszczędzają sobie wielu zmartwień" ("Strażnica", nr 24 z 1975 roku, str. 18)." Ta ostatnia zasada ŚJ wobec nich samych została jednak zlekceważona w przypadku zacieśniania przez nich stosunków z Rotary Club, która to jest przybudówką masonerii. Czym to się różni od przemawiania papieża na forum ONZ? Z tym pytaniem pozostawiam każdego z ŚJ na osobności.
MASONERIA INACZEJ Z AUTORYTETEM W TLE Mówić o masonerii dzisiaj, to narażać się na posądzenie o fobie antymasońskie, o chęć polowań na czarownice, w końcu o wskrzeszenie dawno nie istniejących mitów. A tymczasem masoneria to cząstka naszej współczesności, niezbyt widoczna, ale bardzo aktywna. Kto zachował wizerunek masonerii z przełomu XIX i XX wieku z jej agresywnością antykościelną, kompaniami prasowymi i nagonkami np. wokół objawień w Fatimie – ten może mniemać, że masonerii teraz nie ma. A ona jest i działa, ale inaczej. Od tamtego czasu masoneria zmieniła taktykę. Rosnący autorytet moralny i intelektualny Kościoła Katolickiego w XX wieku przekonał ją, że walcząc z otwartą przyłbicą, przysparza sobie więcej wrogów niż sympatyków, a jej wpływy w krajach i środowiskach katolickich maleją. Zaprzestała oficjalnej walki, przeciwnie, zaczęła dążyć do porozumienia z władzami kościelnymi, zabiegała o to, aby mieć swoje komórki w organizacjach międzynarodowych, na wyższych uczelniach, w Kościele także. Władze masońskie zabiegają o to, aby ich członkom umożliwić karierę zawodową, czy społeczną . W ten sposób uzależniają ich od siebie. Zaciągnąwszy takie zobowiązania wobec organizacji, mason, który chciałby opuścić jej szeregi, napotyka na trudności. Oprócz loży do której należy czuwa nad nim loża sekretna, składająca się z niewielkiej, ale wpływowej liczby mistrzów; z niej wychodzą ostrzeżenia, groźby, do utraty życia włącznie. Taktyką masonerii jest m. in. tworzenie szeregu organizacji o celach charytatywnych i innych szlachetnych intencjach, jak pomoc humanitarna, pomoc niepełnosprawnym, pomoc tzw. ”trudnej” młodzieży etc. Do tych ostatnich należy m. in. „Rotary Club”, o którym jeszcze wspomnę. Masoneria, chociaż deklaruje swoją chęć porozumienia z Kościołem, to naprawdę uważa go za główną przeszkodę na drodze swego rozwoju. Dlatego liczne są próby dostania się do jego struktur hierarchicznych, aby móc manipulować nim od wewnątrz. Solą w oku był Jan Paweł II, Jego Nauka, a obecnie Benedykt XVI. Hasłami masonerii są : wolność, równość, braterstwo, wylansowane przez Rewolucję Francuską i stanowiące do dzisiaj zawołanie Republiki Francuskiej. Czasami dodaje się dzisiaj czwarte hasło: solidarność, może dlatego, iż słowo to w ostatnich dwudziestu latach zrobiło światową karierę. Ale różna treść kryje się pod tymi słowami. Od każdego, kto wstępuje do masonerii, wymaga się w imię wolności odrzucenia wszelkiego dogmatu. A więc katolik powinien w tym momencie zaprzeć się Jezusa Chrystusa jako Boga – Człowieka, Trójcy Świętej, Odkupienia, Zmartwychwstania, życia wiecznego. Choć masoneria, jak sama deklaruje, nie jest religią, stworzyła pewną wizję, zamiast Boga: jest to Wielki Architekt, który zbudował świat, ale jednocześnie życie człowieka go nie interesuje. Mamy sobie radzić sami. Nie ma łaski. Odkupienia, Miłosierdzia. W praktyce masoneria służy rozwijaniu trzech podstawowych pożądań człowieka: wiedzieć, posiadać, mieć władzę . Nie ma w niej miejsca na Boga osobowego. Nie ma nieba, jest pustka kosmiczna, nie ma wiecznego udziału w szczęściu Bożym, jest po śmierci jakiś wieczny Orient, bliższy nicości niż życiu. Chrystus jest uznawany, ale jako człowiek, postać historyczna, twórca systemu filozoficzno – moralnego, inspiracja artystyczna. Nic więcej. Masoneria, choć deklaruje swoją chęć porozumienia z Kościołem, to naprawdę uważa go za główną przeszkodę na drodze swojego rozwoju. Dlatego liczne są próby dostania się do jego struktur hierarchicznych, móc manipulować nim od wewnątrz. Solą w oku był Paweł II, teraz Benedykt XVI i zapewne obecnie Franciszek. Kościół nigdy nie dał się zwieść pozornie humanistycznym hasłom masonerii , nie przyjął deklarowanej chęci porozumienia , nie widząc uczciwych podstaw do niego. „Jednym z największych spisków owocujących w Polsce wszechogarniającym Układem był, jak twierdzi wybitny polski historyk okresu międzywojennego Kazimierz Morawski, spisek zawiązany już pod koniec XVII w. przez niemiecką lożę o znaczącej szczególnie dziś nazwie „Okrągły Stół", którego celem było doprowadzenie do rozbioru Polski. Przed II Wojną Światową ukazała się jego książka pt. „Źródła rozbioru Polski". Dowiadujemy się z niej, że już w końcu XVII wieku powstał szczegółowy plan rozbiorów Polski. Głównym jego inicjatorem i wykonawcą miał być August II Mocny Sas postawiony bardzo wysoko w hierarchii masońskiej i przygotowywany do odegrania tej roli już od dziecka. Jak pisze Morawski: „Jak nam wiadomo od młodu wtajemniczał się przyszły król Polski - przy pomocy najpewniej Paulego w kunszty magii, alchemii, astrologii, geomancji i kabalistyki" (s. 109). Masoni długo i staranie przygotowywali objęcie przez niego tronu polskiego. Pisze o tym jeden z nich, niejaki Manteuffel, szef centrali wywiadowczej Bruhla (sprawującego potem niepodzielną władzę w Polsce w imieniu masonerii) w wydrukowanym wówczas „Liście przyjaciela Prusaka do przyjaciela Holendra o zbliżającej się elekcji polskiej": „Sprowadziłem do Berlina z Polski wyborową sforę psów swoich wywiadowczych, naradziłem się z nimi poufale, wyposażyłem ich na własny swój rachunek kilku tysiącami guldenów i odesłałem jak najszybciej się dało, do ich prowincji". Akcja, która potem została znacznie rozszerzona, akcja przekupstwa, szantażu, gróźb dała, jak wiemy, rezultaty. W tym samym czasie zaczęto rozpowszechniać różokrzyżowe proroctwo, które głosiło: „Dzielne, wojownicze... nasienie Ruty saskiej za pomocą konfederacji i konspiracji wyrżniesz papieża, cesarza i pozostałych dynastów papistycznych z ich siedzib" (s. 111). W proroctwie tym była mowa również o rozbiorach Polski. Obok niego krążył również słynny dokument różokrzyżowców pt. „Confesio Fraternitatis", który podaje: „Mamy za zadanie ustanowić w Europie nowy porządek rzeczy. Już zaatakowana została tyrania papieża (zrazu tajnie), stracono go w Niemczech, następnie rozdrapiemy go pazurami, a jego ośle ryki zagłuszone zostaną rykiem lwa". W tym samym czasie zapowiadał to również potępiony nawet przez protestantów za czczenia „świętego diabła" niejaki Petersen, który pisał „Sas zostaje królem polskim i pod cesarzem rzymskim z plemienia Ruty papież zupełnej doznaje zagłady". August II Mocny zaczął prowadzić rozmowy na temat rozbiorów Polski w 1703 r. z królami Fryderykiem i Karolem (s. 141). Gotowy już projekt rozbiorów powstał w 1709 r. W 1710 r. pisał król pruski do swego posła w Warszawie, że punkt piąty podpisanej z królem polskim „pertraktacji" dotyczy rozbioru. Jak podaje Konopczyński w 1721 r. z planem rozbiorów zapoznawano poszczególne europejskie dwory królewskie (s. 143). Odwiedzając Warszawę w 1733 r. August II Mocny powiedział publicznie: „trzeba Polaków nauczyć rozumu, a że nic ku temu nie posłuży lepiej niż rozbiór", (s. 144). Rozbiory Polski opóźniła znacznie śmierć króla, która nastąpiła w tym samym roku. W początkach XVII w. masoni powołali w Dreźnie do życia specjalną lożę masońską, która miała zajmować się tworzeniem i realizacją planów mających doprowadzić do rozbioru Polski. Loża ta nazywała się „Okrągły stół". Kształt stołu, przy którym zasiadali masoni miał być symbolem hasła „Wolność, Równość, Braterstwo". Fundament ideowy tej organizacji stanowiły, jak pisze Morawski, alchemia i satanizm. Na jej czele stał początkowo August II Mocny. Jego prawą ręka był Manteuffell, który występował pod pseudonimem „Diabeł". W loży „Okrągły stół" wiele do powiedzenia mieli: Jan Klemens Branicki i jego żona oraz ]an Aleksander Lipski, potem biskup krakowski, kardynał i wreszcie Prymas Polski (s. 125). Podstawowe plany, których realizacja miała ułatwić rozbiory mówiły o osłabieniu gospodarczym Polski (Sasi konsekwentnie realizowali to zadanie), zmniejszeniu liczby wojska i osłabieniu go, demoralizacji i skorumpowaniu szlachty (co udało się w znacznej mierze), demoralizacji szlachcianek, (co również było skuteczne w znacznej mierze), rozbiciu i demoralizacji Kościoła polskiego (co także się powiodło). Tak pisze o tym Morawski: „Naród okazuje się zazwyczaj tyle wart, ile wart jest jego episkopat, którego przecie starożytna nazwa grecka mówi o zadaniach czuwania, nadzorowania nad społeczeństwem. A jakże rzecz ta się miała z naszym społeczeństwem polsko-saskim, jakich tuzów ascezy - jeżeli tak paradoksalnie wyrazić się wolno - liczył Kościół polski w dobie Augusta konwertyty?". Tu Morawski wymienia długą listę znanych z nieprawości, niemoralności i zdrady narodowej dostojników Kościoła. Wiele miejsca poświęca prymasowi Lipskiemu cytując obficie Askenazego, który pisał miedzy innymi: „Lipski... człowiek małego serca, równie małej świątobliwości infułat... intrygant... bez żadnych podstaw moralnych... karciarz i smakosz, który bawiąc się, robiąc politykę, robiąc przede wszystkim własną karierę... dawał gorszący przykład nieposzanowania dla wysokiej godności Księcia Kościoła i podniosłych obowiązków duszpasterza" (s. 67). Wiele pisał też Morawski o innym prymasie Polski Gabrielu Podoskim określając go jako „ucznia Bruhla" i jako „zmorę następnego panowania" i ujawniając, że był pod pełną kontrolą swojej utrzymanki, luteranki z Gdańska. Jeden z dzisiejszych masonów polskich poświęcił w „Wolnomularzu Polskim" artykuł Prymasowi Podoskiemu jako wybitnemu masonowi. W następnym artykule w tym samym masońskim piśmie przyznaje, że Podomski był zdrajcą, ale broni go pisząc, że przecież był „do śmierci wierny swej kochance", „miał szerokie europejskie horyzonty", był człowiekiem „myślącym, postępowym, liberalnym, choć błądzącym" („Wolnomularz Polski" bez daty wydania). Morawski charakteryzując przedstawicieli polskich elit politycznych tamtych lat przedrozbiorowych podaje za ich przykład niejakiego Przebendowskiego, który zwykł mawiać: „Niech diabli wezmą Rzeczpospolitą, skoro mnie w niej źle". W 1983 roku Kongregacja Doktryny Wiary wydała deklarację , podpisaną przez prefekta kard . Józefa Ratzingera , przyjętą przez papieża Pawła II i ogłoszoną na jego polecenie. Czytamy w niej : „Negatywna ocena Kościoła o wolnomularskich zrzeszeniach pozostaje wciąż niezmienna , ponieważ ich zasady były zawsze uważane za nie do pogodzenia z nauką Kościoła i dlatego też przystąpienie do nich pozostanie nadal zabronione . Wierni , którzy należą do wolnomularskich zrzeszeń znajdują się w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przyjmować Komunii świętej”. Karol Marks i Fryderyk Engels zachęcali robotników do czytania dzieł masona Voltaire,a , był on także jednym z najwyżej cenionych filozofów w Związku Radzieckim . Eugene Pottier (autor socjalistycznej Międzynarodówki) był masonem i jego pieśń była od 1917 roku do 1944 hymnem ZSRR. W Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w w Krakowie – Łagiewnikach odbyły się uroczystości związane z prośbami rychłej beatyfikacji Papieża Polaka. Centralne uroczystości związane z obchodami Dnia Papieskiego odbyły się w kościele św. Krzyża w Warszawie. Tu mszę św. celebrował prymas Polski kard. Józef Glemp , w Krakowie zaś kard. Stanisław Dziwisz. O wpływie Pawła II na pokolenie w czasach jego pontyfikatu dyskutowali 14 października 2006 roku w Krakowie przedstawiciele Centrum „ Nie lękajcie się” ,Fundacji Pro Publico Bono , oraz duszpasterze i członkowie środowiska Karola Wojtyły. Spotkanie otworzył prof. Andrzej Zoll , szef Rady Centrum Pawła II „ Nie lękajcie się „ - instytucji kościelnej. Jego zdaniem, określenie „pokolenie Pawła II „ dotyczy nie tylko młodych, ale także całej generacji Polaków, dla których ta data okazała się przełomowa. Konsekwencje tego wydarzenia wszyscy w sobie nosimy - podkreślił Andrzej Zoll. Jak podaje Ludwik Hass – historyk wolnomularstwa , w książce „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821 – 1999 słownik biograficzny „ (wydawnictwo Rytm - Warszawa 1999) w liście polskich masonów – Andrzej Zoll – profesor prawa Kraków figuruje jako członek Klubu Rotary. Rodzi się skutkiem tej informacji wiele pytań. Podstawowe pytanie nasuwa się samo : w jaki sposób i za czyim działaniem mason wszedł w struktury instytucji Kościoła katolickiego? Następuje tu paradoksalne zjawisko. Apostoł niechęci, ba, nawet nienawiści do Kościoła katolickiego w rozumieniu doktryny wolnomularskiej, staje się nagle jego reprezentantem szefującym Radzie Centrum Pawła II „ Nie lękajcie się „ w bogobojnej misji beatyfikacyjnej papieża Polaka, sygnatariusza wspomnianej powyżej deklaracji . Jak w takim przypadku rozumieć wypowiedź prof. Andrzeja Zolla o której powyżej? Prof. Andrzej Zoll zdobył już wszystko co było do zdobycia. Jest sławą prawniczą – pierwszym prawnikiem III Rzeczypospolitej, zasiadał przy „okrągłym stole”, był sędzią Trybunału Konstytucyjnego, w 1990 roku był przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej, w 1993 r. z namaszczenia SLD został prezesem Trybunału Konstytucyjnego, w 1998 r. został Przewodniczącym Rady Legislacyjnej przy rządzie Jerzego Buzka, a w 2000 roku został nominowany na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Czy szefostwem w „ Nie lękajcie się „ Andrzej Zoll wieńczy karierę? Wystąpienia publiczne społeczno-polityczne prof. Andrzeja Zolla są ogólnie znane . Przytoczę tylko niektóre z nich opublikowane w tygodniku „Nasza Polska” nr 18-19 z dnia – 2007 w artykule Pawła Sergiejczyka „ Wodzowie profesorskiej rewolucji” : „Niestety , Kaczyńscy nastawieni są na budowę państwa opiekuńczego.…Totalitaryzm nie zawsze sprowadza się do obozów koncentracyjnych…Państwo opiekuńcze też jest pewną … formą totalitaryzmu…Odnoszę wrażenie , że zbliża się godzina powrotu na scenę polskiej inteligencji…” („Gazeta Wyborcza” , Zapytam więc: Czy wystąpienia publiczne społeczno-polityczne prof. Andrzeja Zolla są zgodne z polską racją stanu? Czy szefostwo Rady Centrum Pawła II „ Nie lękajcie się" zostało powierzone właściwej osobie? Źródła:
Mówić o masonerii dzisiaj, to narażać się na posądzenie o fobie anty masońskie, o chęć polowań na czarownice, w końcu o wskrzeszanie dawno nieaktualnych mitów. A tymczasem masoneria to cząstka naszej współczesności, niezbyt widoczna ale bardzo zachował wizerunek masonerii z przełomu XIX i XX wieku z jej agresywnością antykościelną, kampaniami prasowymi i nagonkami np. wokół objawień w Fatimie - ten może mniemać, że masonerii teraz nie ma. A ona jest i działa, ale tamtego czasu masoneria zmieniła taktykę. Rosnący autorytet moralny i intelektualny Kościoła Katolickiego w XX wieku przekonał ją, że walcząc z nim z otwartą przyłbicą, przysparza sobie więcej wrogów niż sympatyków, a jej wpływy w krajach i środowiskach katolickich maleją. Zaprzestała oficjalnej walki, przeciwnie, zaczęła dążyć do porozumienia z władzami kościelnymi a w środowiskach, na które chciała wywierać wpływ, rozpowszechniała opinie, że nie ma zasadniczych różnic między wiarą chrześcijańską a orientacją masońskąa jest dużo zbieżności. Starała się jednocześnie mieć swoich ludzi i swoje agendy w ruchach cieszących się specjalnym zainteresowaniem i autorytetem w danym momencie, jak np. w przygotowaniach do konferencji w Helsinkach a potem w inicjatywach po niej wyłonionych. Nie na tym koniec: bardzo zabiega o to, aby mieć swoje komórki na wyższych uczelniach, w organizacjach międzynarodowych, w Kościele także...W celu rekrutacji nowych członków penetruje głównie środowiska inteligenckie, nauczycielskie, kadry kierownicze, wolne zawody, świat wielkiego biznesu i polityki. Do masonerii nie można się zapisać, można być tylko do niej zaproszonym, więc nie jeden zaproszony czuje się tym doceniony, wyróżniony, zaliczony do kręgów elity. Zapraszający umiejętnie podsycają wielkie pożądania człowieka: wiedzieć, znaczyć, posiadać i mieć władzę. Kandydat jest zobowiązany od początku do absolutnej szczerości wobec nowych władz i do masońskie staraj ą się o to, aby członkom umożliwić karierę zawodową czy społeczną. W ten sposób uzależniają ich od siebie. Zaciągnąwszy takie zobowiązania wobec organizacji, mason, który chciałby opuścić jej szeregi, napotyka na trudności. Oprócz loży do której należy, czuwa nad nim loża sekretna, składająca się z niewielkiej ale wpływowej liczby mistrzów; z niej wychodzą ostrzeżenia, groźby do utraty życia włącznie. Taktyką masonerii jest także tworzenie szeregu organizacji o celach i hasłach szlachetnych: pomocy humanitarnej, akcji charytatywnej, zajęcia się niepełnosprawnymi, tych celów i pozorna nieszkodliwość masonerii powodują, że wielu katolików idzie na jej lep uczestnicząc w lożach a przede wszystkim w dziełach przez nią inicjowanych. Do tych ostatnich należą Rotary Club, Lion's Club i inne. Są to przedszkola masońskie, umożliwiające obserwację osób, które potem zaprosi się do rzetelnej konfrontacji doktryny masońskiej z chrześcijaństwem napotykają na gwałtowne protesty masonów - "katolików", jak to miało miejsce w 1997 roku na łamach francuskiego pisma katolickiego Familie Chretienne (nr 1013 z VI 1997).Głos zabrał wtedy dr Maurice Caillet, konwertyta, który przed swoim nawróceniem przez 15 lat był członkiem loży Wielkiego Wschodu Francji, zrzeszającej tylko w tym kraju 41 tyś. masonów. Doktor Caillet osiągnął w masonerii wysoki stopień wtajemniczenia, zajmował szereg ważnych stanowisk, więc można go uznać za wiarygodnego, jeżeli stwierdza, że nie sposób pogodzić wierność Chrystusowi i Jego nauce z przynależnością do loży masońskiej, niezależnie od jej rytu, bo i w masonerii są różnice doktrynalne w poszczególnych masonerii są: wolność, równość, braterstwo, wylansowane przez Rewolucję Francuską i stanowiące do dziś zawołanie Republiki Francuskiej. Czasami dodaje się dziś czwarte hasło: solidarność, może dlatego, ze słowo to w ostatnich dwudziestu latach zrobiło światową karierę. Ale różna treść się pod tymi słowami kryje. Od każdego, kto wstępuje do masonerii, wymaga się w imię wolności odrzucenia wszelkiego dogmatu. Więc katolik powinien w tym momencie zaprzeć się Jezusa Chrystusa jako Boga - Człowieka, Trójcy Świętej, Odkupienia, Zmartwychwstania, życia masoneria, jak sama deklaruje, nie jest religią, stworzyła pewną wizję zamiast Boga: jest to Wielki Architekt, który zbudował świat, ale jednocześnie życie człowieka go nie interesuje. Mamy sobie radzić sami. Nie ma Łaski, Odkupienia, Miłosierdzia. Zainteresowanie światem pozazmysłowym, duchowym wykazuj ą niektóre środowiska masońskie, idące w kierunku okultyzmu, ale szeregowy mason nie jest do tych zainteresowań zachęcany, ma iść za instrukcjami swojej loży, zajmując się sprawami doczesnymi. Te są najważniejsze. W praktyce masoneria służy rozwijaniu trzech podstawowych pożądań człowieka: wiedzieć, posiadać, mieć władzę. Nie ma w niej miejsca na Boga osobowego, Ojca bliskiego człowiekowi do tego stopnia, że Syna swego poświęcił, żeby człowiek mógł być znowu Jego dzieckiem, nie ma więzi miłości między Bogiem a człowiekiem i między człowiekiem a Bogiem. Nie ma nieba, jest pustka kosmiczna, nie ma wiecznego udziału w szczęściu Bożym, jest po śmierci jakiś Wieczny Orient, bliższy nicości niż jest uznawany, ale jako człowiek, postać historyczna, twórca systemu filozoficzno-moralnego, inspiracja artystyczna. Nic więcej. Jak tu pogodzić naszą chrześcijańską wiarę i doświadczenie Jezusa Chrystusa, Pana i Odkupiciela, Chleba Eucharystycznego w naszym życiu doczesnym, Alfy i Omegi wszystkiego teraz i zawsze, z takim ograniczonym Jego obrazem?Na Pismo Święte masoni powołują się często, w swych rytach zachowują różne relikty biblijne, potrafią nawet przysięgać na Biblię. Ale dla nich to nie Słowo Boga do ludzi, to nie Objawienie, księga Przymierza Boga z szczególną uwagę zasługuje masońskie poszukiwanie prawdy. Od początku racjonalistyczna, masoneria jako jeden z celów stawiała oświecenie, poznanie, zgłębianie tajemnic. Dlatego adresowała swoją propozycje głównie do intelektualistów. Ale SWOJĄ prawdę czy oświecenie podaje swym członkom w wymierzonych porcjach poprzez etapy różnych inicjacji, sekretów, kręgów, stopni wtajemniczenia. To światło - mówi doktor Caillet - jest iluzją, poświatą, czymś, czego stale się oczekuje i nigdy nie dostrzega. Ten ezoteryzm dawkowany nie ma wiele wspólnego z wolnym poszukiwaniem odpowiedzi na wielkie pytania, które stawia rozum ludzki. Dzisiaj, zgodnie z tendencjami postmodernistycznymi, uznaje się w masonerii coraz częściej równowartość wielu prawd, myląc subiektywne poglądy człowieka z obiektywnie istniejącą innego nauczał nas Jezus Chrystus mówiąc do tłumów językiem potocznym, jawnie, adresując swój ą Dobrą Nowinę do wszystkich ludzi. Każdy, kto chce, może czerpać z Chrystusowej nauki pod jednym warunkiem, że przyjmie ją w całości, bez wybierania tylko tego, co mu dogodne. Dekalog obowiązuje wszystkich chrześcijan od pierwszoklasisty do papieża. Jeżeli życie chrześcijan nie dorasta do wymogów Ewangelii, to dlatego, że wszyscy jesteśmy grzesznikami. Istnieje jedna Prawda - Jezus Chrystus, Światłość świata. Kto za Nim idzie, nie błąka się w mrokach, oczekując od ludzi oświecenia czy wtajemniczenia. W miarę poznania Boga każdy znajdzie odpowiedź na wiele nurtujących go problemów, bo Bóg rozumie go lepiej, niż on sam siebie rozumie. Nie możemy rozumieć człowieka bez Chrystusa (Jan Paweł II).Z masońskiego relatywizmu odnośnie prawdy wynika relatywizm moralny tej orientacji. Wszędzie, gdzie miała swoje wpływy masoneria - mówi doktor Caillet - opowiadano się za rozwodami, aborcją i hasłem lansowanym przez propagandę pochodzenia masońskiego to tolerancja. Niekiedy wymóg tolerancji stawiany jest tak rygorystycznie, że prowadzi do aktów moralnego terroru. Jeżeli w jej imię zakazuje się używania symboli religijnych chrześcijaństwa np. w dekoracjach przedświątecznych (miało to miejsce w Europie), to jak to nazwać?Masoneria, jak sama głosi, nie jest religią, ale dąży do utworzenia religii, któraby odpowiadała wszystkim ludziom. Tak to formułują Konstytucje Andersona - pierwszy dokument programowy masonerii z 1723 roku. Dzisiaj jest to realizowane poprzez popieranie tendencji synkretycznych - tzn. do zmieszanie wszystkich religii ze sobą jako równouprawnionych, na zasadzie każda mówi o Bogu takim, jakiego dany człowiek potrzebuje. Wszyscy wierzą w Boga, ale każdy ma swojego boga. Ludzie mają mieć swoją prawdę, swój ą etykę, swojego boga, jak się ma swego dentystę, swego adwokata, swoje konto w banku. Przeciw synkretyzmowi, który jest dzisiaj wielkim zagrożeniem, staje bardzo stanowczo Kościół Katolicki, ostrzegając przed mieszaniem doktryn wiary, obrzędów i symboli liturgicznych, metod choć deklaruje swoją chęć porozumienia z Kościołem, to naprawdę uważa go za główną przeszkodę na drodze swego rozwoju. Dlatego liczne są próby dostania się do jego struktur hierarchicznych, aby móc manipulować nim od wewnątrz. Solą w oku jest Jan Paweł II. Coraz to w różnych miejscach wybuchaj ą kry tyki jego słów czy działań, są nagłaśniane protesty przeciw jego pielgrzymkom np. do Tours we Francji. Trudno dopatrywać się wszędzie inspiracji masońskiej, ale znając metody tej organizacji, wykluczyć jej nie nigdy nie dał się zwieść pozornie humanistycznym hasłom masonerii, nie przyjął deklarowanej chęci porozumienia, nie widząc uczciwych podstaw do niego. W 1983 roku Kongregacja Doktryny Wiary wydała Deklarację, podpisaną przez prefekta kard. Józefa Ratzingera, przyjętą przez papieża Jana Pawła II i ogłoszoną na jego polecenie. Czytamy w niej: negatywna ocena Kościoła o wolnomularskich zrzeszeniach pozostaje wciąż niezmienna, ponieważ ich zasady były zawsze uważane za nie do pogodzenia z nauką Kościoła i dlatego też przystąpienie do nich pozostanie nadal zabronione. Wierni, którzy należą do wolnomularskich zrzeszeń, znajdują się w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przyjmować Komunii upływu lat, zagrożenie nadal trwa i wielu chrześcijan w swojej niewiedzy czy naiwności dostało się pod wpływy masońskie, głównie za przyczyną organizacji paramasońskich jak Lions's Club czy Rotary Club. Ta ostatnia została określona przez doktora Caillet mianem łodzi podwodnej zatroskany o losy ludzkości znajdującej się na groźnym zakręcie, posyła swoje ostrzeżenia w licznych objawieniach i orędziach. Kobiecie francuskiej, Francoise, dnia 10 lipca 1996 roku Pan Jezus podyktował następujące słowa:«To, co ci przekazuję obecnie, ma na celu otwarcie oczu tym, którzy nie widzą tej niszczycielskiej siły, jaką jest masoneria. Szatan postanowił działać na zgubę życia, pragnąc zbuntować ludzi przeciw Bogu w najbardziej szatańskim z dzieł, zbudowanym na pysze i nienawiści Boga - to wyrafinowane dzieło zniszczenia, które ukrywa się pod pozorem dobroczynności. Jest to władztwo idące od szatana tak niedostrzegalnie, że nie podejrzewaj ą go nawet niektórzy wierni, zabłąkani w tej trucizna, która działa skrycie, aby podważyć tron Boga i zająć Jego się nad duszą, która w pewnym momencie chce powrócić do światłości i zrozumieć, jak to wszystko jest ciemne i szkodliwe. Ale tak niewielu tego pragnie... Chcę ich ratować: pomóż Mi, przekazując to orędzie tym umarłym za życia, ich dusze są czarne jak śmierć; oni Mnie torturują i biczują, stając się zdobyczą szatana. Obrzydliwość ich własnych grzechów ich zadusi, jeżeli nie powrócą do Mnie...»Teresa TyszkiewiczMiłujcie się! 6Подобається Поширити Поскаржитись Соціальні мережі Змінити публікацію Видалити публікацію Bóg, zatroskany o losy ludzkości znajdującej się na groźnym zakręcie, posyła swoje ostrzeżenia w licznych objawieniach i orędziach. Kobiecie francuskiej, Francoise, dnia 10 lipca 1996 roku Pan Jezus podyktował następujące słowa:«To, co ci przekazuję obecnie, ma na celu otwarcie oczu tym, którzy nie widzą tej niszczycielskiej siły, jaką jest masoneria. szatan postanowił działać na zgubę życia, …БільшеBóg, zatroskany o losy ludzkości znajdującej się na groźnym zakręcie, posyła swoje ostrzeżenia w licznych objawieniach i orędziach. Kobiecie francuskiej, Francoise, dnia 10 lipca 1996 roku Pan Jezus podyktował następujące słowa:«To, co ci przekazuję obecnie, ma na celu otwarcie oczu tym, którzy nie widzą tej niszczycielskiej siły, jaką jest masoneria. szatan postanowił działać na zgubę życia, pragnąc zbuntować ludzi przeciw Bogu w najbardziej szatańskim z dzieł, zbudowanym na pysze i nienawiści Boga - to wyrafinowane dzieło zniszczenia, które ukrywa się pod pozorem to władztwo idące od szatana tak niedostrzegalnie, że nie podejrzewaj ą go nawet niektórzy wierni, zabłąkani w tej trucizna, która działa skrycie, aby podważyć tron Boga i zająć Jego się nad duszą, która w pewnym momencie chce powrócić do światłości i zrozumieć, jak to wszystko jest ciemne i szkodliwe. Ale tak niewielu tego pragnie...Chcę ich ratować: pomóż Mi, przekazując to orędzie tym umarłym za życia, ich dusze są czarne jak śmierć; oni Mnie torturują i biczują, stając się zdobyczą ich własnych grzechów ich zadusi, jeżeli nie powrócą do Mnie...» Od każdego, kto wstępuje do masonerii, wymaga się w imię wolności odrzucenia wszelkiego dogmatu. Więc katolik powinien w tym momencie zaprzeć się Jezusa Chrystusa jako Boga - Człowieka, Trójcy Świętej, Odkupienia, Zmartwychwstania, życia wiecznego. ========Także mało kto rozumie kogo oznacza zwrotPoleceni Tobie====Kto to są ? "O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za MASONAMI i poleconymi Tobie."========Także mało kto rozumie kogo oznacza zwrotPoleceni Tobie O. Maksymilian Kolbe widząc, do czego dąży masoneria ułożył tę modlitwę i założył Milicję Niepokalanej."O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za MASONAMI i poleconymi Tobie."ps. Po soborze wat II ZMIENIONO tę modlitwę ( tak, jak wiele innych) na: (...) a zwłaszcza za nieprzy…БільшеO. Maksymilian Kolbe widząc, do czego dąży masoneria ułożył tę modlitwę i założył Milicję Niepokalanej."O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za MASONAMI i poleconymi Tobie."ps. Po soborze wat II ZMIENIONO tę modlitwę ( tak, jak wiele innych) na: (...) a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi KK. ще 1 коментар від Quas Primas I na koniec :W dniu 29 marca 2012, w godzinach popołudniowych, pochowaliśmy naszego Brata Jana Winczakiewicza na cmentarzu Montmorancy (blisko Paryża). Uroczystość religijna odbyła się przed południem w Lailly en Val Val i w kaplicy zamkowej w cmentarzu byli w obecności Jego żony Joclyne i krewnych: kuzynki Hanny Winczakiewicz i kuzyna Antoniego Macierewicza z Polski, Bracia z Loży „…БільшеI na koniec :W dniu 29 marca 2012, w godzinach popołudniowych, pochowaliśmy naszego Brata Jana Winczakiewicza na cmentarzu Montmorancy (blisko Paryża). Uroczystość religijna odbyła się przed południem w Lailly en Val Val i w kaplicy zamkowej w cmentarzu byli w obecności Jego żony Joclyne i krewnych: kuzynki Hanny Winczakiewicz i kuzyna Antoniego Macierewicza z Polski, Bracia z Loży „Copernic” i ich bliscy :Sergiusz Chądzyński, Marek Franciszkowski, Jan Karczewski, Magda Knychalska, wdowa po Bracie Witoldzie, Mila i Emanuel Łopattowie, Jerzy Neumark, Anna i Jean Wojciech Sicińscy, Piotr Szemiński, Agata i Andrzej Wolscy i WitoldZachorski, który reprezentował Bibliotekę Polską w Paryżu. Rząd Rzeczypospolitej Polski reprezentował Konsul trumną zabrali głos : mistrz ceremonii pogrzebowej, który na prośbę Jocelyne Winczakiewicz odczytał francuskie tłumaczenie wiersza Brata Jana „Vivre” („Byle jak”), w imieniu Biblioteki Polskiej w Paryżu Witold Zahorski, odczytal wiersz Brata Jana „Na przeniesienie zwłok Kazimierza Wierzyńskiego do Warszawy ”, w imieniu przyjaciół Sergiusz Chądzyński przypomniał życiorys Zmarłego, następnie parę słów wypowiedział Konsul Ambasady Polskiej w Paryżu. a na zakończenie zabrał głos Antoni Macierewicz, który mówił o swoich kontaktach z Bratem Janem i o jego patriotyżmie. Pogrzeb odbył się w podniosłym duchu bez niepotrzebnego patosu – prawdopodobnie Brat Jan takiej atmosfery się ще 3 коментарі від jozef70 A do tego jeszcze jedno pytanie: kto to powiedział : Blisko 70 lat temu w 1938 r. dekret prezydenta Rzeczpospolitej zakazał działalności B`nai B`rith w wyniku absurdalnego strachu, niezrozumienia i wprowadzenia w błąd, oraz zarządził nielegalność działalności w Polsce sekcji B`nai B`rith. Dlatego to powinno być rozważane, jako symboliczny gest, ze ja teraz jestem tutaj przed wami jako …БільшеA do tego jeszcze jedno pytanie: kto to powiedział : Blisko 70 lat temu w 1938 r. dekret prezydenta Rzeczpospolitej zakazał działalności B`nai B`rith w wyniku absurdalnego strachu, niezrozumienia i wprowadzenia w błąd, oraz zarządził nielegalność działalności w Polsce sekcji B`nai B`rith. Dlatego to powinno być rozważane, jako symboliczny gest, ze ja teraz jestem tutaj przed wami jako reprezentant Prezydenta Rzeczpospolitej, po to żeby przywitać was i wasza organizacje, która po raz drugi otwiera działalność w Polsce @Ochraniarz Jesli jest tak jak twierdzisz powinien istnieć klucz ktory demaskuje masonów, ktory to klucz został ujawniony. JesliNie został ujawniony ( odkryty) to skąd wiadomo ze taki klucz istnieje. A w Polsce KOR, Lipski,Olszewski... zna ktos inne nazwiska?:)
Mało kto pamięta debatę prezydencką w TVP sprzed dwóch lat, ale w czerwcu 2020 r. budziła wiele emocji i kontrowersji za sprawą pytań, jakie zadano kandydatom. Zapytaliśmy o ich autora, a odpowiedź powinniśmy byli otrzymać jeszcze przed drugą turą wyborów. Nie mamy jej do dziś. Czy po naszej wygranej w sądzie istnieje szansa na poznanie nazwisk autorów pytań do debaty z 2020 r. przed wyborami prezydenckimi w 2025 roku? ¯\_(ツ)_/¯ Więcej: Wołam: pokaż spoiler @Bielecki @wykopowicz_z_kobierzyna @dasfinaleresultat @Sababukin @wcale_mnie_tu_nie_bylo @SpalonyHeretyk @adam-dobrawy @Croises @PanHeniek45 @MandarynWspanialy @iPhoneMaster @Ipsy @login-jest-zajety @matkaPewnegoMirka #prawo #prawodoinformacji #niebojsiepytania #ciagniemywladzezajezyk #watchdogpolska #tvp pokaż całość
czy rotary club to masoneria