🎐 Maść Z Żyworódki Forum

Na zgrubiały i zniszczony naskórek. Działanie maści jest oparte na biologicznie aktywnych substancjach zawartych w wyciągu z żyworódki i kwiatu nagietka. Można ją stosować przy zniszczonym, wysuszonym i zgrubiałym naskórku. Maść stosowana jest również z dobrym skutkiem do pielęgnacji szorstkiej skóry dłoni i stóp. MAŚĆ ŻYWOKOSTOWA – ZASTOSOWANIE U KOBIET I MĘŻCZYZN. Maść żywokostowa zastosowanie znajduje nie tylko w niwelowaniu zmarszczek, ale też leczeniu urazów. Jeśli dotyczą kręgosłupa lub stłuczeń kości, warto sięgnąć po ten środek. Maść załagodzi bóle mięśni, zmniejszy stany zapalne i szybciej zregeneruje skórę np. po Recenzja: Maść z Żyworódki Gorvita- Credo PR Kilka słów od producenta: Działanie maści jest związane z naturalnymi właściwościami ekstraktu żyworódki pierzastej oraz aloesu. Rośliny te zawierają flawonoidy, katechiny, witaminę C, mikro i makroelementy takie jak: krzem, miedź, mangan, selen, glin, potas, wapń, żelazo. Kup teraz na Allegro.pl za 23,49 zł - Maść z żyworódki 150ml Farm-Vix SKÓRA STOPY DŁONIE (13815282859). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect! Gorvita Carbosal - Węgiel Aktywowany Syrop 100Ml. Gorvita Olejek Pichtowy W Żelu 100 Ml. Gorvita Olej Kokosowy W Żelu 200Ml. Preparat medycyny naturalnej Gorvita Maść z żyworódki z aloesem 100 ml – sprawdź opinie i opis produktu. Zobacz inne Preparaty medycyny naturalnej, najtańsze i najlepsze oferty. Jestem osobą z AZS źle reagującą na tradycyjne maści i kremy emolientowe, negatywnie reaguję na tłuszcze. Często atakuje mi granicę warg ze skórą - jest to bardzo problematyczne miejsce ze względu na zlizywanie i różnicę naskórka. Maść dzięki naturalnemu składowi idealnie się spisuje na miejsca problematyczne. Maść z żyworódki i konopi 100 ml Działanie maści jest oparte na aktywnych substancjach zawartych w wyciągu z żyworódki i oleju z konopi. Maść korzystnie wpływa na wrażliwą i starzejącą się skórę. Można ją stosować przy zniszczonym, wysuszonym i zgrubiałym naskórku. Dzięki obecności olejku z nasion konopi, który jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe pomaga Kup teraz na Allegro.pl za 34,99 zł - Maść z żyworódki i konopi - 150 ml (8469966860). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect! Farm-vix Maść z Żyworódki 50ml ». Maść Z Żyworódki Doz - szukasz produktów z Twojego ulubionego sklepu w internecie? Maść Z Żyworódki Doz już za 9,00 zł. Wejdź i sprawdź nasza ofertę online na Ceneo.pl . Sok z żyworódki sprawdzi się także w leczeniu bólów zatok oraz kataru, w tym również kataru siennego. Należy nasączyć wacik lub gazę wyciągiem z tej rośliny, a następnie przyłożyć go na około 10 minut w bolące miejsce. Sok oraz maść z żyworódki mogą być także stosowane w walce z trądzikiem młodzieńczym. Maść z żyworódki na łuszczycę Farm-Vix 100ml 100g. od Super Sprzedawcy. Podstawowy składnik. żyworódka. Pojemność. 100 ml. Waga netto. 100 g. 17, 95 zł. Maść z żyworódki 150 ml NATURALNE SKŁADNIKI Oryginalna receptura Medin Terra Brno Przeznaczona jest do pielęgnacji skóry suchej i normalnej. Odżywcze właściwości żyworódki sprawiają, że skóra staje się sprężysta, gładka i odpowiednio nawilżona. Doskonale nadaje się przy popękanym naskórku dłoni i rogowaciejącym naskórku stóp. Dzięki tej maści zadbasz o swoją CarcFt. Maść z żyworódki była znana i stosowana z bardzo dużą skutecznością na różne dolegliwości skórne już od najdawniejszych czasów. Najbardziej prymitywne plemiona wiedziały o jej leczniczych właściwościach. Obecnie maść dostępna jest we wszystkich aptekach, sklepach zielarskich, ale też niektórych drogeriach. Warto wyposażyć w nią domową apteczkę. Jaki jest skład maści z żyworódki? Maść z żyworódki to naturalny lek. Jej głównym składnikiem jest ekstrakt z liści lub soku (znacznie rzadziej) żyworódki pierzastej. Dodatkowo potrzebna jest baza tłuszczowa. Na rynku można kupić maści o rozszerzonym składzie, np. z aloesem czy nagietkiem. Te zioła wzmacniają działanie preparatu. Występowanie rośliny jest powszechne. To pospolity, mało wymagający jeśli chodzi o warunki (odporny na działanie czynników zewnętrznych) kwiat ozdobny. Jego ojczyzną jest Madagaskar. Ponieważ jednak szybko się rozprzestrzenia i nie wymaga specjalnych warunków, występuje niemal na całym świecie (w formie dzikiej przede wszystkim Azji, Afryce, Ameryce Południowej). W Polsce jest znana jako popularny kwiat doniczkowy. Hodowana jest w wielu domach. Nie każdy jednak wie o jej dobroczynnych właściwościach. Działanie i właściwości maści z żyworódki Maść z żyworódki posiada zbawienne działanie na wiele problemów skórnych. Ze względu na zawarte zwłaszcza w liściach składniki (witamina C, mikro- i makroelementy) ma bardzo szerokie zastosowanie w leczeniu i kosmetyce rozmaitych zmian skórnych. Jej właściwości są rozległe: zabija bakterie (równie skutecznie jak antybiotyki do stosowania zewnętrznego), wirusy, grzyby i pasożyty; działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo; przyspiesza regenerację tkanek (przy ranach lub powierzchownych zadrapaniach); likwiduje przebarwienia skóry; stabilizowanie poziomu cukru; ma właściwości immunostymulujące, czyli zwiększające odporność organizmu (dzięki zawartości witaminy C). W przeciwieństwie do maści sterydowych oraz antybiotyków, jej stosowanie nie wywołuje skutków ubocznych. Maść z żyworódki – wskazania do stosowania W przypadku wystąpienia dolegliwości skórnych, warto rozpocząć leczenie od stosowania metod naturalnych. Maść z żywokostu jest idealna na takie problemy jak: opatrywanie urazów naskórka (jak oparzenia czy skaleczenia), ponieważ dezynfekuje rany i zapobiega rozwojowi bakterii, wirusów czy grzybów, jak również ma działanie ściągające, przyspiesza gojenie i zmniejsza ból; ze względu na działanie przeciwbólowe polecania do stosowania w celu łagodzenia bólów różnego pochodzenia – głowy, mięśni, stawów czy bóle reumatyczne lub kręgosłupa; leczenie stopy cukrzycowej; leczenie opryszczki typu 1 i 2 (zabija wirusy); usuwanie grzybiczych zmian skórnych i błon śluzowych (może być stosowana zarówno na powłoki skóry jak i przy problemach intymnych np. w leczeniu zmian zapalnych narządów rodnych, nadżerek szyjki macicy, zapalnych pęknięciach sutka u kobiet karmiących, czy też owrzodzeniach odbytu); leczenie problemów jamy ustnej (parodontoza, krwawienie z dziąseł czy ból zęba); leczenie przewlekłych chorób skórnych, w których występują stany zapalne, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry i inne zmiany; bardzo skuteczna w przypadku niwelowania skutków odleżyn u pacjentów długotrwale przykutych do łóżka. Maść z żyworódki jest stosowana nie tylko w medycynie jako lek na wiele dolegliwości. To również ceniony składnik wielu kosmetyków. Dzięki swoim właściwościom jest niezwykle pomocna w przypadku wystąpienia trądziku (zarówno młodzieńczego, jak i pojawiającego się w dorosłym życiu). Zmniejsza występowanie przebarwień na skórze w przebiegu innych dolegliwości. Czy można zrobić maść z żyworódki w domu? Najprostszym sposobem na zaopatrzenie się w maść z żyworódki jest zakupienie jej w aptece, sklepie zielarskim lub drogerii. Dostępna jest zarówno w sklepach stacjonarnych jak i internetowych. Ponieważ dostępność rośliny jaką jest żyworódka, można także w warunkach domowych sporządzić taką maść. Dla osób, które są bardziej cierpliwe i chcą samodzielnie przygotować lek, jest na to przepis. W przypadku konieczności szybkiego zastosowania wystarczy rozgnieść liść żyworódki. Tak przygotowany miąższ należy zmieszać z bazą tłuszczową. Może to być zwykły żel lub krem nawilżający, wazelina kosmetyczna, maść z witaminą A czy maść tranowa (wzmacniają działanie nawilżające i regenerujące naskórek), masło shea lub masło kokosowe (potęguje działanie przeciwgrzybicze). W ekstremalnych przypadkach może to być nawet smalec. W celu wykonania maści z żyworódki w większej ilości i o dłuższym terminie przydatności do użycia, trzeba się uzbroić w cierpliwość. Pierwszym etapem jest zrobienie ekstraktu alkoholowego albo gliceratu (z dodatkiem gliceryny) z miąższu liści żyworódki. Rozdrobnione liście należy zalać alkoholem (najlepiej 40 % spirytusem w proporcji 1:2) i pozostawić na 4 tygodnie, by nabrało właściwej mocy. Można także zmieszać z alkoholem sok wyciśnięty z żyworódki. W kolejnym etapie dodaje się wspomnianą bazę tłuszczową (podobnie jak w przypadku doraźnej dawki). Należy połączyć składniki w kąpieli wodnej. Tak sporządzona mikstura może być stosowana przez kilka miesięcy. Przeciwwskazania do stosowania maści z żyworódki W zasadzie nie ma przeciwwskazań do stosowania maści żyworódki. Jeżeli występuje nadwrażliwość na uczulenie lub jakikolwiek składnik leku, wówczas oczywiście należy przerwać stosowanie i skonsultować się z lekarzem. Zaleca się krótkotrwałe stosowanie w niewielkich ilościach (maksymalnie 2 razy dziennie małe dawki) u dzieci, kobiet w ciąży i karmiących piersią. Także osoby, u których potas znajduje się w górnej granicy normy powinny zachować ostrożność podczas stosowania preparatu z żyworódki. Do maści z żyworódki można dodać także aloes lub nagietek, które mają właściwości wzmacniające działanie podstawowe produktu. Już nie musisz się martwić, że nie mieszkasz na wsi i nie możesz zbierać ziół, które opisuję. Twoja magiczna roślina urośnie w doniczce. Zapoznaj się z jej działaniem, bo chociaż w jednym przypadku będzie ci potrzebna. Na pewno zdarzają ci się oparzenia i zranienia. Urywasz listek żyworódki, ściągasz cienką błonkę i przykładasz w chore miejsce, owijasz bandażem lub tylko smarujesz. I oto jest – działanie natychmiastowe, tego przecież potrzebujesz, prawda? Szybkie działanie budzi wiarę, a wiara powoduje zwiększenie mocy leczenia. I tak będziecie nakręcali się wzajemnie – ty i moc rośliny. A gdy na chwilę znajdziesz się z nią sam na sam, spróbuj w spokoju odczuć jej potęgę i wyraź dla niej wdzięczność za wszystko, co gromadzi w swoim wnętrzu – dla ciebie. Dbaj o nią szczególnie na początku według wskazówek, które zamieszczę, potem sam staniesz się specjalistą. Żyworódka mocno reaguje na nasze niedoskonałości związane z podlewaniem, ilością światła. Od razu będziesz wiedzieć, że coś jej nie odpowiada. Rozpoczniesz dialog ze swoją rośliną. Jestem już po dwuletniej rozmowie i mogę część informacji uzyskanych od moich żyworódek ci przekazać, żebyś miał od razu łatwiej. Jak pielęgnować żyworódkę? Zacznę od tego, że opisuję żyworódkę Kalanchoe daigremontiana. Sadzonki dostałam od Krysi i od tego czasu zaczęła się moja przygoda z żyworódką. Po dwóch latach pielęgnacji wyrosły mi piękne okazy, gdybym poczekała jeszcze pół roku – do lata, które teraz nastąpi, miałabym więcej materiału roślinnego, ale byłam zbyt niecierpliwa. Kalanchoe ma sporo odmian, można literaturę znaleźć na temat Kalanchoe pinnata – żyworódki pierzastej, ale na pubmedzie znajdziesz wyniki badań z dwóch odmian – Kalanchoe daigremontiana i pinnata. Podlewaj żyworódkę raz na tydzień. Ona woli mieć zbyt sucho niż zbyt mokro. Jeśli potrzebuje już wody, to zaczynają jej więdnąć liście, są miękkie w dotyku, mało sprężyste. Po podlaniu odzyskuje swój wigor. Oczywiście nie musisz czekać do momentu, kiedy liście powiedzą ci o tym. Warto wcześniej o nią zadbać i podlać. Każdy brak wody to przecież dla rośliny czas trudny, nie ma sensu go dostarczać. Na wiosnę dostarcz jej świeżego nawozu. W sklepach jest dostępny biohummus – to alternatywa dla tych, którzy nie mają dostępu do kompostownika, obornika. Oczywiście obornik nie może być świeży, najlepiej przeleżany co najmniej 2 lata. Jeśli nie masz własnej ziemi, to użyj ziemi ogrodowej, ale bez nawozu. Żyworódka nie lubi ziemi gliniastej i zbyt piaszczystej. Ziemia do sukulentów i kaktusów ma zbyt dużo piasku! Moje żyworódki, które potraktowałam ziemią z większą ilością piasku miały mniejsze, cieńsze liście. Jesienią nie dostarczaj nawozu. Roślina odpoczywa w zimie. Postaw żyworódkę na parapecie okna ze wschodnią ekspozycją światła. Na oknie południowym liście żyworódki bledną. W okresie letnim dobrze jest zostawić żyworódkę na balkonie, ale tylko z małą ekspozycją światła. Dobrze się czuje w cieniu, jeśli więc masz takie miejsce w ogrodzie, to możesz ją tam zostawić. W czasie upałów trzeba ją częściej podlewać. Nie sadź żyworódki od razu do dużej donicy, bo jej wzrost pójdzie mocniej w korzenie. Żyworódka opuszcza swoje dolne liście. Obserwuj swoją roślinę i gdy zauważysz (dotyczy to żyworódek co najmniej rocznych), że dolny liść zaczyna być „smutny”, obetnij go i zużyj. Jeśli go zostawisz, zwiędnie i opadnie na ziemię. Jest to naturalny proces wzrostu tej rośliny. Możesz ją przesadzać w dowolnym momencie, nie zauważyłam w tym względzie różnicy. Jeśli żyworódka ci zakwitnie, obetnij kwiat, nie używa się go leczniczo. Jeśli pozwolisz mu długo kwitnąć, zacznie wytwarzać nasiona, czyli wykona dodatkową pracę, a nie zależy nam, żeby jej moc poszła w kwiat i nasiona, bo lecznicze są tylko liście i górna część (niezdrewniała) łodyg. Jak sadzić żyworódkę Kalanchoe daigremontiana Na brzegach liści rosną maleńkie sadzonki. Samoistnie odpadają i rosną w doniczce. Gdy zobaczysz, że się przyjęły, przesadź do innej doniczki i opryskuj swoją sadzonkę częściej niż raz w tygodniu. Nie przelewaj! Możesz też oberwać malutkie sadzonki i posadzić je w szerokiej donicy. Co drugi dzień opryskuj. Gdy zobaczysz, że się przyjęły i rozpoczęły wzrost liści, przesadź do mniejszych doniczek – każdą osobno. Zdjęcie pochodzi stąd. Jak sadzić żyworódkę pierzastą – Kalanchoe pinnata Oberwij jeden liść i połóż go na wilgotnej ziemi. Codziennie pryskaj ziemię, żeby zachowała wilgotność. Po kilku dniach zauważysz maleńkie sadzonki, które utworzą się na brzegach liścia. Gdy będą takie, jak na zdjęciu, odetnij pozostałą część liścia i zostaw sadzonki w ziemi. Kilkucentymetrowe przesadź do nowej doniczki. Zdjęcie pochodzi stąd. Problem z nazewnictwem Jest ogromna ilość gatunków z rodziny Kalanchoe, a ich moc lecznicza znana jest od tysięcy lat. Znajdziemy wzmiankę o nich w księgach Ayurwedy, stosowały je ludy pierwotne Meksyku, Filipin, Fidżi, Kaledonii, Guam. Zazwyczaj używano Kalanchoe zewnętrznie – na skórę i błony śluzowe w przypadku oparzeń, owrzodzeń, stanów zapalnych, grzybicy. To, co obecnie wiemy o tej roślinie zawdzięczamy głównie rosyjskim lekarzom, którzy w 1970 r założyli plantację za Kaukazem i rozpoczęli badania, które z jednej strony potwierdziły słuszność wielowiekowego stosowania, a z drugiej wskazały na wiele innych możliwości uleczenia wewnętrznego. Kalanchoe są nadal używane w wielu regionach świata, głównie zewnętrznie. Obecnie pani Sylwia Nowak zajmuje się badaniem żyworódki pinnata i daigremontiana, wiele informacji uzyskałam z jej strony, która jest czasowo zawieszona. W drugiej połowie tego roku, pani Sylwia będzie zajmowała się zawartością glikozydów w żyworódce, czekajmy więc spokojnie na jej doktorat, dzięki pani Sylwii nasz wiedza będzie większa i przestaną krążyć mity dotyczące szkodliwości żyworódki. Na ten moment w korespondencji z panią Sylwią otrzymałam informację, że żadna z odmian nie jest toksyczna, również przy zażywaniu wewnętrznym. Kalanchoe pinnata – to ta odmiana, która jest dobrze opisana w literaturze, zwana potocznie żyworódką pierzastą. Pochodzi z Madagaskaru, obecnie w wielu krajach jest uprawiana jako roślina doniczkowa. Kalanchoe daigremontiana – odmiana żyworódki, która jest bardzo popularną rośliną doniczkową w naszym kraju. To ona jest błędnie rozumiana jako żyworódka pierzasta, czyli pinnata. Niestety nawet w Wiadomościach zielarskich, w artykule prof. A. Ożarowskiego znalazłam błąd w rycinie, która obrazuje częściowo pinnatę, a częściowo daigremontianę. Pani J. Zawadzka z kolei opisuje pinnatę, a na zdjęciach jest jej hodowla daigremontiany. Popatrz tutaj. Wynika z tego, że lecznicze są obydwie odmiany i że pani J. Zawadzka leczyła odmianą daigremontiana. Na razie mogę stwierdzić, że moje kilkakrotne jej użycie wewnętrznie w przypadku wirusa i zewnętrzne w przypadku oparzenia potwierdza jej działanie. Zdjęcie pochodzi stąd. Kalanchoe laciniata – rośnie w Afryce, jest stosowana jako lek na świąd, antyseptyczny, ściągający, zmiękczający, wewnętrznie w leczeniu biegunki, czerwonki, kamicy, gruźlicy. Okład z liści łagodzi ukąszenia jadowitych owadów, bóle głowy, kaszel. Maść zrobiona z sokiem tej rośliny stosuje się na swędzące miejsca w czasie ospy. Źródło klik. Zdjęcie pochodzi stąd. Kalanchoe spathulata – rośnie w tropikalnych krajach Azji. Nadal jest stosowana przez rdzenną ludność jako środek przeciwzapalny, na przykład w infekcji ucha. Źródło klik, zdjęcie pochodzi stąd. Najważniejsza rzecz, która dotyczy obydwu popularnych u nas odmian Kalanchoe – pinnata i daigremontiana to ta dotycząca jej toksyczności – żyworódka nie jest toksyczna, dr H. Różański ostrzega jedynie przed równoczesnym zażywaniem glikozydów nasercowych i żyworódki oraz nie poleca preparaty z niej dla kobiet w ciąży – chodzi o użycie wewnętrzne. Maść na oparzenia, rany Sok z Kalanchoe wykazuje działanie bakteriobójcze, grzybobójcze i wirusobójcze. Po jego miejscowym użyciu zostaje zahamowany postęp procesu zapalnego dzięki zniszczeniu bakterii i zmniejszeniu obrzęku i przekrwienia, następuje wzmożone ziarninowanie i pokrycie świeżym naskórkiem miejsc chorych. Wobec tak oczywistego działania regenerującego skórę, zrobię maść, połączę sok z żyworódki z glicerytem z dziurawca (może być macerat olejowy), który również jest znany ze wspaniałego działania na poparzenia i rany. Z uwagi na zastosowanie dziurawca, nie należy maści używać w miejscach na skórze, które wystawiamy na działanie promieni słonecznych. Dziurawiec jest fotouczulający, co nie oznacza oczywiście, że każdą osobę uczuli. Dodaję też glicerytu z żywokostu, który jest nieodzownym składnikiem maści na skórę ze względu na swoje działanie łagodzące, regenerujące i przeciwzapalne. Możesz też dodać wyciągu alkoholowego lub alkoholowo-olejowego z pączków topoli. Ja mam go już mało, zostawiam na maść przeciwbólową. 70 ml masła shea 10 ml lanoliny 10 ml maceratu olejowego z nagietka 20 ml soku z żyworódki 10 ml glicerytu z dziurawca 10 ml glicerytu z żywokostu Zerwij 2 liście żyworódki, umyj, pokrój nożem porcelanowym i rozgnieć w moździerzu (wyparzonym!). Do rozgniatania używaj rzeczy szklanych, plastikowych, porcelanowych. Najlepiej to zrobić oczywiście tłuczkiem do moździerza, aby łatwiej ci było rozgniatać. W kąpieli wodnej, w czystym słoiku stop masło shea i lanolinę. By masło nie musiało się długo grzać, pokrój je wcześniej na drobne kawałeczki. Odstaw. Użyj słoika z szerszym wejściem – wystarczy dla końcówki motylka. Gdy masło shea i lanolina osiągnie temperaturę około 50 st. C – dodaj do niego macerat olejowy z nagietka, wymieszaj, dodaj przefiltrowany przez gazę sok z żyworódki, gliceryt z dziurawca i żywokostu. Ubij maść za pomocą motylka. Odstaw, po chwili możesz ubić możesz ubić jeszcze raz. Przełóż do czystego słoika, podpisz. Maść przechowuj w lodówce. Jeśli masz konserwant to dodaj do niej kilka 0,5% DHA BA lub spirytusu. Przechowywana w lodówce powinna mieć trwałość 4 miesiące. Używaj w razie poparzeń, zranień. Rada: Jeśli na dnie maści zobaczysz wytrącającą się frakcję wodną, to delikatnie podgrzej maść do lekkiego rozpuszczenia, dodaj stopioną (!) łyżeczkę lanoliny, zamieszaj i ponownie ubij. Maść działa naprawdę rewelacyjnie, ostatnio wskutek poparzenia zastosowałam sam gliceryt na chore miejsce, ulga była natychmiastowa. Jeśli użyjesz soku z żyworódki z wyciskarki, to musisz przecedzić go przez gazę. Możesz też drobno pocięty liść rozetrzeć w moździerzu, dodać do niego stopione, lekko ciepłe tłuszcze i ucierać, potem wszystko przecedzić. Maść z dodatkiem samego soku z żyworódki też będzie dobrze działać, ja mam sporo ekstraktów, więc z nich korzystam, ale jeśli ty dopiero zaczynasz, to zrób sobie produkt z jednego zioła – w tym przypadku z żyworódki. Niech cię nie przeraża to, że musisz mieć dużo składników. Używam ich więcej również dlatego, że każde z nich działa na troszkę inne szczepy bakterii, grzybów, połączone razem dają szersze spektrum działania, a dodatek żywokostu – jak dla mnie musi być, bo pięknie regeneruje skórę. Ważne: Sam sok z żyworódki może mieć zbyt wysokie stężenie związków przeciwbakteryjnych dla twojej skóry i może ją podrażnić. Oczywiście nic się nie stanie, jeśli kilka razy nim posmarujesz skórę, ale w przypadku ciągłej pielęgnacji (np skóry trądzikowej) może podrażniać, wysuszać zbytnio. W przypadku poparzenia, rany możesz też zerwać liść, ściąć nabłonek, lekko zmiażdżyć i przyłożyć na ranę, owinąć bandażem. Opatrunki zmieniaj 2-3 razy w ciągu dnia. Ulga będzie ogromna. Problem jest tylko w tym, żeby pamiętać o tym, że masz taki wspaniały środek na oparzenia, bo zazwyczaj gdy się poparzymy, to jesteśmy w lekkim szoku i nie pamiętamy o roślinach. 🙂 Liść z żyworódki możesz też przykładać na ugryzienia owadów, będzie łagodził swędzenie, odczyn alergiczny. Jeśli masz silny odczyn alergiczny, to z kolei sok z żyworódki możesz połączyć z naparem z rumianku i glicerytem lepiężnikowym. Oczywiście jeśli nie jesteś uczulony na rumianek. Już niedługo będą wyrastać kwiaty lepiężnika – zauważ je. Różowe kłosy wyglądają niezwykle pięknie pośród śniegu czy zgniłych resztek. O lepiężniku pisałam tutaj. Wykluwające się kwiaty lepiężnika Drink odpornościowy Miód, propolis, sok z żyworódki 100 ml soku z żyworódki + 100 ml spirytusu 100 ml propolisu – używam własnego propolisu, przepis tutaj 100 ml miodu – używam miodu od pszczelarza Sok wycisnęłam za pomocą wyciskarki wolnoobrotowej. Wlej do soku taką samą ilość spirytusu, zamieszaj. Uzyskasz roztwór około 45%. Pozostaw do maceracji na co najmniej dwa tygodnie. Sok z wyciskarki zawiera też drobne fragmenty roślinne. Po 2 tygodniach maceracji przecedź przez gazę. Jeśli nie masz wyciskarki, to możesz rozetrzeć drobno pokrojone liście w makutrze lub moździerzu, podlać odrobiną alkoholu, dalej rozcierać. Potem zlej sok, miazgę mocno wyciśnij za pomocą gazy i połącz z alkoholem. Masz przecedzony macerat alkoholowy, połącz go z propolisem i miodem, wymieszaj. Stosuj 2 razy dziennie po 10 ml przez 2 tygodnie, przez następne 2 tygodnie raz dziennie po 10 ml, potem zrób przerwę. Pozwól organizmowi samemu powalczyć. Ma już dostarczone oręże. Zawsze wstrząśnij przed użyciem, by dobrze wymieszać składniki. Ważne: Propolis i miód potęgują działanie żyworódki. Źródło tutaj. Nie wiem, jak długo można stosować żyworódkę, nie doszukałam się informacji na ten temat. Przypuszczam, że podobnie jak w przypadku każdej stymulacji układu odpornościowego należy to zrobić czasowo i zaprzestać, żeby organizm nie przyzwyczaił się do dostarczanych mu związków, trzeba go nauczyć walczyć, a żyworódka jest doskonałym środkiem do tego. W razie nadchodzącego przeziębienia możesz znowu wspomóc się swoim drinkiem odpornościowym i go popijać, ale ja zrobiłabym to częściej, w mniejszych ilościach. Przez pierwszy dzień 4 razy dziennie po łyżce na zmianę z popijanym odwarem z imbiru (nie jest polecany dla ludzi, którzy zażywają leki przeciwzakrzepowe). Przez drugi dzień to samo, gdy czujesz, że objawy się zmniejszają, pijesz tylko 2 razy dziennie po łyżce. Ostatnie moje spotkanie z wirusem wyleczyłam właśnie tym sposobem. Trzy dni leżenia i ani śladu po nim, oprócz osłabienia organizmu, ale to jest oczywiste w przypadku wirusa, tegoroczny był wyjątkowo silny. Jeśli masz żyworódkę i nie chce ci się robić mikstury, możesz po prostu zjadać dwa liście dziennie, na przykład zjeść kromkę z miodem i pokrojonym liściem żyworódki, pokropić propolisem. No i proszę, cuda natury też znalazły się w organizmie. 🙂 Zawsze można znaleźć wygodniejszy sposób, ja lubię mieszać mikstury, ale ty może nie masz na to czasu lub chęci, to przegryzaj. Miodek żyworódkowy W przypadku dzieci zastosuj połączenie z miodem. Podaję przepis pani J. Zawadzkiej W chorobach przeziębieniowych, grypie, po operacjach, po chemio- i radioterapii, przy zaćmie itp. stosować 1-2 łyżeczki 2-4 razy dziennie ok. ½ na godzinę przed posiłkiem, dodając najlepiej do herbaty ziołowej lub soku owocowego. Dzieciom powyżej 7 lat podawać od ½ do jednej łyżeczki 2-3 razy dziennie. Po 2 miesiącach należy zrobić przerwę na 3-4 tygodnie. źródło klik W Wiadomościach zielarskich znalazłam też informację o leczeniu sokiem z żyworódki spadku odporności w przypadku dziecka 3-letniego. Pan Eugeniusz Śmiatacz podawał dziecku sok z żyworódki 4 razy dziennie – w sumie 5 łyżeczek soku, który wycisnął z utartych liści żyworódki wraz z małą ilością miodu. Jego córka przestała zapadać na choroby infekcyjne. Sok z kalanchoe podawał profilaktycznie co drugi dzień rozpoczynając od 2-3 łyżeczek 1 raz dziennie do 2 razy w tygodniu, w tej samej dawce. Wiadomości zielarskie 5/1991, s. 12-13 Z w/w przepisów widzimy różnorodne dawkowanie, nie ma niestety ściśle określonych dawek, zdaj się na własną intuicję, nie pozostaje nic innego, albo komuś zawierz bardziej. 🙂 Podam jeszcze cytat wzięty stąd, dla ludzi cierpiących na stawy. Wiele osób ma problem ze stawami, zwyrodnieniami, może więc komuś przyniesie ulgę żyworódka. Osoba, która choruje od kilkunastu lat na reumatoidalne zapalenie stawów (gościec postępujący) stosuje od kilku lat żyworódkę pierzastą w formie okładów, nacierań, kropli, liści. Dodatkowo uprawia gimnastykę i ćwiczenia oddechowe. Proces chorobowy zatrzymał się, zachowana jest pełna ruchomość stawów, nie ma zniekształceń. Kończę opowieść o tej cudownej roślinie, mam jeszcze pomysły na jej wykorzystanie, ale to już może następnym razem. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie w licznych przepisach opublikowanych przez panią J. Zawadzką lub że zrobisz drink odpornościowy. A jeśli chcesz się obyć bez alkoholu to mam dla ciebie jeszcze jedną propozycję. Octomiód żyworódkowy Zmaceruj zmiażdżone liście żyworódki w twoim najmocniejszym occie jabłkowym. Po 2 tygodniach potrząsania (w zamkniętym słoju, z dala od światła) przelej ocet do ciemnej butelki i połącz z miodem w stosunku 1:1. Obydwa preparaty – miód i ocet będą działały na siebie. Popijaj po 2 – 3 łyżki tej mikstury codziennie rano, na czczo, z dodatkiem 1/2 szklanki letniej wody. Octomiód przechowuj w lodówce, zwłaszcza jeśli masz miód z pasieki, jest on pełen żywych kultur bakterii i w wyższej temperaturze może zacząć fermentować. To już naprawdę koniec – do kolejnej receptury zatem, dobrego dnia. 🙂 A w naturze ciągłe oznaki pięknej zimy. 🙂 Jeśli nie masz czasu, dostępu do ziół lub z innych powodów jest ci wygodniej zakupić gotowy produkt, to zapraszam do mojego sklepu internetowego, możesz w nim kupić niektóre opisywane przeze mnie produkty. Sklep tutaj. Bibliografia została podlinkowana w artykule oraz: Wiadomości zielarskie 4/1991 – A. Ożarowski: Kalanchoe pierzaste jako roślina lecznicza Wiadomości zielarskie 5/1991 – E. Śmiatacz: Moje obserwacje w stosowaniu kalanchoe Działa antyseptycznie, walczy z wirusami i bakteriami, a do tego przyspiesza gojenie ran. O czym mowa? Oczywiście o żyworódce, która nie od dziś znana jest ze swoich zadziwiających właściwości leczniczych. Sprawdź, jak wyhodować piękny okaz – z naszymi wskazówkami to proste! Roślina o wielu zastosowaniach – właściwości żyworódkiChoć żyworódka zachwyca wyjątkowo ciekawym wyglądem, to nie on jest najważniejszy. Najczęściej uprawia się ją bowiem ze względu na niezwykłe właściwości lecznicze, wśród których warto wymienić chociażby to, że:przyspiesza gojenie się ran,dzięki wysokiej zawartości flawonidów zwalcza wolne rodniki, a tym samym opóźnia starzenie skóry,łagodzi objawy egzemy i podrażnień skóry,pomaga w walce z trądzikiem,działa dezynfekująco,zmniejsza widoczność blizn,stymuluje układ odpornościowy,likwiduje obrzęki po urazach,łagodzi ból stawów – np. w przypadku ich reumatoidalnego aptekach i sklepach zielarskich znajdziesz wiele gotowych produktów przygotowanych na bazie wyciągu z tej rośliny – w postaci maści z żyworódki, soku lub maceratu, czyli oleju, w którym była moczona żyworódka. Takie preparaty możesz też przygotować samodzielnie, wykorzystując do tego wcześniej wyhodowany okaz. Dzięki temu zyskasz pewność, że w kosmetyku czy leku są tylko te składniki, na których Ci zależy – bez żadnych sztucznych żyworódki – o czym pamiętać?Żyworódka to sukulent, a te rośliny – jak wiadomo – są zazwyczaj dość proste w uprawie. Nie inaczej jest w tym przypadku. Aby zapewnić jej prawidłowe warunki do wzrostu, wystarczy:lekkie, dobrze przepuszczalne podłoże dla kaktusów,jasne, ale nie bezpośrednio nasłonecznione stanowisko,stała, pokojowa temperatura wahająca się między 16 a 24°C,stosunkowo rzadkie podlewanie – najlepiej robić to dopiero wtedy, gdy gleba lekko przeschnie,nawożenie w okresie letnim przy użyciu specjalnego nawozu do nie uprawiasz żyworódki w celach dekoracyjnych, a leczniczych, lepiej zrezygnuj ze stosowania nawozów mineralnych, które mogłyby zaburzyć jej żyworódki – na to uważaj!Kupując żyworódkę, koniecznie zwróć uwagę na to, z jaką odmianą masz do czynienia. Dlaczego to tak ważne? O ile żyworódka pierzasta (Kalanchoe Daigremontiana) cechuje się właściwościami leczniczymi, o tyle jej siostra, czyli żyworódka wąskolistna (Kalanchoe tubiflora), jest trująca. Pomylenie tych gatunków może więc być niebezpieczne dla zdrowia. Jak wygląda żyworódka trująca i po czym odróżnić ją od „tej dobrej”? Przyjrzyj się liściom – jak sama nazwa wskazuje, w przypadku odmiany w wąskolistnej będą wąskie i uformowane na kształt rurki. Żyworódka pierzasta ma z kolei pierzaste liście, które składają się z kilku (3-7) mniejszych listków. Starożytni Chińczycy cenili żyworódkę, jako zioło. Aktualnie roślina ta jest bardzo cenna ze względu na swoje właściwości lecznicze. Sok z tego kaktusa stosowany zewnętrznie lub wewnętrznie leczy rany, pomaga przy schorzeniach jelitowych, chorobach układu oddechowego czy zapaleniu stawów. Wystarczy przyłożyć kawałek listka Żyworódki do obtartej nogi, żeby rana szybko się żyworódka jest lekarska – kalanchoe pinnata czy kalanchoe daigremontiana?W polskim nazewnictwie powstało pewne zamieszanie wokół żyworódki lekarskiej. Z dwóch popularnych odmian rośliny kalanchoe to kalanchoe pinnata ma więcej właściwości farmaceutycznych – jest bogatsza w szereg substancji, dzięki którym ma właściwości bakteriobójcze, antywirusowe i przeciwzapalne. To ten typ żyworódki stosowany jest przy dolegliwościach skórnych, reumatycznych czy różnego rodzaju ogólneRoślina ta rozmnaża się, tworząc na brzegach liści rozmnóżki w formie małych roślinek, które łatwo odpadają i zakorzeniają się w ziemi. Jest rośliną dwu- lub wieloletnią z mocną, prostą łodygą. Liście grube o mięsiste, zielone z pomarańczowo-czerwonym brzegiem oraz purpurowym ornamentem na zwisające i szypułkowe są umieszczone luźno. Kielich dzwonkowaty, zielony z czerwonymi lub fioletowymi kreseczkami. Jest rośliną tropikalną, wywodzi się z Madagaskaru, rośnie w Ameryce Południowej, Chinach i Indiach, liście grube, soczyste. Liście zawierają najwięcej związków o właściwościach wojny w Wietnamie stosowano jej sok z dużym powodzeniem w leczeniu zapaleń skóry w szpitalach uprawiać żyworódkę?Stanowisko – jasne, ciepłe, półcień albo słoneczne. Podlewanie – dwa razy w tygodniu, w upalne letnie dni zawsze wtedy, gdy ziemia w doniczce jest sucha. Żyworódka ma grube liście, które magazynują dużo wody, dlatego roślinie, nie przeszkadza aż tak bardzo susza. Podłoże – ziemia do kaktusów lub uniwersalna. Pielęgnacja – wiosną i latem dokarmiamy nawozem dla sukulentów, ale oszczędnie. Rozmnażanie – z odrostów rosnących przy liściach żyworódki, każdy odrost ma korzonki, po wsadzeniu do ziemi od razu nadaje się do uprawy. Poza tym odrosty jak podrosną same spadają z liści wprost do doniczki i zaczynają lecznicze – jak stosować?– uszkodzenie powierzchni skóry – przemywamy ranę sokiem z rośliny lub przecieramy świeżym listkiem. – trądzik – przecieramy twarz nalewką, która zawiera w sobie sok z żyworódki oraz spirytus. Robimy to rano i wieczorem. – oparzenia skóry – namaczamy watę, chusteczkę w soku z kaktusa i przecieramy oparzone miejsce, robimy to kilka razy dziennie. – egzema – miejsca dotknięte chorobą przecieramy wacikiem nasiąkniętym sokiem z Żyworódki robimy to około dwóch, trzech razy dziennie. – łupież – nacieramy skórę głowy sokiem z kaktusa dwa, trzy razy w tygodniu. – reumatyzm – wcieramy sok z żyworódki w bolące miejsca, czynność tą powtarzamy kilka razy w tygodniu. – bóle głowy – smarujemy czoło i skronie sokiem z rośliny, robimy to dwa, trzy razy tygodniowo. – zapalenia stawów – przykładamy wielokrotnie do ciała kompres nasączony sokiem z kaktusa. – ból zęba – żujemy powoli liść żyworódki bolącym zębem, czynność powtarzamy kilkakrotnie. – żylaki – przecieramy nogi liśćmi żyworódki. – kaszel – zjadamy liść rośliny i pijemy sok, powtarzamy czynność naukowe potwierdziły, że sok z liści żyworódki lekarskiej ma szczególne własności lecznicze:• Regeneruje, przyspiesza pokrywanie się ran świeżym naskórkiem, • Ma działanie przeciwzapalne, zmniejsza obrzęki i miejscowe przekrwienie, • Zwiększa siły obronne organizmu, co umożliwia skuteczną likwidację chorób infekcyjnych, • Leczy trudno gojące się rany i oparzenia, odleżyny, • Leczy stany zapalne błony śluzowej, paradontozę, zapalenie spojówek, • Stosowana jest w chirurgii, zwłaszcza przy przeszczepach skórnych, • Pomaga przy regeneracji organizmu po radioterapii i chemioterapii, • Wzmacnia serce, poprawia i reguluje układ krążenia, • Poprawia pamięć, • Pomocna w leczeniu przerostu prostaty, • Ma działanie wirusobójcze, grzybobójcze i Rosji dostępny jest w aptekach gotowy preparat pod postacią soku oraz maści do użytku zewnętrznego. W Polsce można zrobić specyfiki we własnym zakresie, stosując na przykład następujące przepisy:Nalewka spirytusowa: ściąć liście rośliny, umyć pod bieżącą wodą, owinąć w papier i przechowywać w lodówce 7 dni. Po tym czasie wycisnąć sok, przesączyć przez watkę do butelki i dodać 4/5 spirytusu do 1/5 objętości soku w celu konserwacji. Może stać w lodówce 1 rok. Można nim dezynfekować niewielkie skaleczenia, zranienia oraz okolice ran dzieci do użytku wewnętrznego: używać miazgi z liści. Gdy roślina ma ponad rok, na 4 – 5 dni przed ścięciem nie należy jej podlewać. Po ścięciu umyć pod bieżącą wodą, lekko osuszyć i pozostawić w lodówce 5-6 dni. Następnie dokładnie zemleć, przetrzeć przez sitko i zmieszać z płynnym miodem pszczelim w stosunku jedna część żyworódki na cztery części miodu. Dodać cytryny lub nieco cukru waniliowego w celu poprawy smaku i zapachu. Przechowywać w suchym i chłodnym miejscu lub w lodówce nie dłużej niż 3 ucha: wkrapla się sok lub wprowadza wacik z również maść z żyworódki: około 10dag świeżego, niesolonego smalcu delikatnie roztopić. Gdy jest ciepły (niegorący) mieszamy z 1 łyżką soku z żyworódki. Można dodać 2-3 krople należy przechowywać w lodówce. Może być stosowana w leczeniu:• Oparzeń I stopnia, można też użyć czystego sok lub miazgi z liści rośliny, • Wykwitów alergicznych i ukąszeń przez owady, • Zapaleniach grzybiczych skóry, paznokci, • Wszelkich zmian chorobowych skóry, tam gdzie jest obrzęk, przekrwienie i stan zapalny. W pękaniu naskórka dłoni, pękaniu rogowaciejącego naskórka stóp, smarować wieczorem skórę i potem nałożyć bawełniane rękawiczki (skarpetę).Krople do nosa uszu i gardła: zmiażdżyć listek uprzednio dobrze wypłukany, wycisnąć przez sterylną gazę sok i zakroplić po 1 kropli do oczu dwa razy dziennie. Pieczenie szybko ustąpi. Kroplami można też zakroplić nos stosując po 2 krople 2 x dziennie. Ulga nastąpi bardzo szybko, infekcja i stan zapalny minie, ale należy zakraplać jeszcze 3-4 dni. Przy bólu i szumie w uszach w infekcyjnym zapaleniu trąbek słuchowych Eustachiusza, stosować 2-3 krople i ból powinien natychmiast ustąpić. Następnie należy natrzeć okolice uszu i skroni stosowany w celu wzmocnienia i uodpornienia organizmu. Jedna łyżka miodu plus pół szklanki przegotowanej letniej wody wymieszać i pozostawić przez noc. Rano domieszać jedną łyżkę soku z żyworodki. Pić wiosną i jesienią przez kilka dni na pół godziny przed do natychmiastowego użycia: używając Świeżego liścia, jako kompresu lub bezpośrednio do przyłożenia na zmienioną chorobowo skórę, należy zdjąć z niego cieniutką błonkę i położyć na skórę. Na to nałożyć ceratkę lub folię, owinąć bandażem. Zmieniać kompres, co 4-5 godzin aż do zagojenia, tzn. ok. 3 dni. Liść można zgnieść. Skuteczne przy skaleczeniach, kontuzjach, obrzękach i zapaleniach zadziała także wtedy, gdy potrzebujemy ulgi dla naszych obolałych nóg. Dolejmy jej soku do ciepłej wody lub wrzućmy do niej liście kalanchoe pinnata i wymoczmy nogi w takim wywarze. To powinno przynieść nam z żyworódki jest środkiem antyseptycznym. Jej sok ani liść nie są trujące i nie powodują niepożądanych skutków ubocznych. Nalewkę do picia sporządza się na czystym spirytusie lub wódce, natomiast do nacierania można użyć spirytusu – do sporządzanie powyższych mikstur nie należy zgniatać liści metalem. Można to zrobić narzędziami szklanymi bądź żyworódki lekarskiej– angina, katar, – zapalenie spojówek, – trudno gojące się rany, – kurzajki, grzybice, – stany zapalne, stłuczenia, – odleżyny, wrzody, – swędzenie skóry, – stabilizuje poziom cukru, – na zmęczone stopy, – przykry zapach stóp, – zgaga, przykry zapach z ust (mimo zadbanych zębów), – bóle głowy, bóle reumatyczne, – egzemy, obrzęki, – trądzik, liszaje, – oparzenia, ukąszenia, – paradontoza, nadwrażliwe Meksyku, Brazylii i Peru liści żyworódki, jako leku używa się na wiele sposobów. Roztarte i zmieszane z rumem lub olejem palmowym stosuje się przy gorączce i bólach głowy, a z krochmalem przy zapaleniu cewki moczowej. Kilka kropli soku wyciśniętego z liści i zmieszanego z mlekiem stosuje się przy bólach ucha, a ze szczyptą soli przy zapaleniach z liści (ugniecione i zalane wodą na noc) używa się na zgagę przy istniejącej nadkwasocie żołądka, a liście pieczone na owrzodzenia, ukąszenia przez owady. Herbatę z liści pije się przy wewnętrznych stłuczeniach, złamaniach kości oraz dolegliwościach OBJĘTY PRAWAMI AUTORSKIMI I PISANY NA ZAMÓWIENIE JEGO PUBLIKACJA W INNYCH ŹRÓDŁACH WYMAGA PISEMNEJ ZGODY. Uwielbiam domowe sposoby na dbanie o urodę, a jeśli w parze z nimi idzie zdrowie i natura, to nie może być nic lepszego. Takim połączeniem jest zdecydowanie żyworódka, czyli roślina o magicznych właściwościach, która wyjątkowo dobrze sprawdza się w przypadku zmian skórnych, które leczy jak nic innego, a dodatkowo w ekspresowym tempie. Żyworódka na trądzik, żyworódka na problemy skórne, żyworódka na wszystko! Niestety wciąż nie wszyscy wiedzą o jej istnieniu - pora to zmienić! Kurtkę ze zdjęcia kupicie TUTAJ - jest super wygodna! :) Czym jest żyworódka? _______________ Żyworódka, a konkretniej jej odmiana "żyworódka pierzasta", to mało znana w Polsce roślina pochodząca z Madagaskaru. Swoją nazwę zawdzięcza temu, że sama się rozmnaża i rośnie w nawet najtrudniejszych warunkach. Jej liście tworzą na bieżąco małe sadzonki, które spadają i samodzielnie zakorzeniają się w ziemi. Dzięki temu żyworódka rozrasta się w zadziwiającym tempie, pozwalając na wykorzystanie jej na wiele wspaniałych sposobów. Działa przeciwwirusowo, przeciwzapalnie, bakteriobójczo, ale również naprawia uszkodzony naskórek i co najważniejsze, jest niezastąpiona w przypadku problemów skórnych - trądziku, uczuleniach, poparzeniach, a nawet leczeniu wypadania włosów. Tę ostatnią opcję testuje, dam Wam znać jak sprawdziła się w roli wcierki! Jedynym warunkiem jest wiek rośliny, musi mieć minimum rok, aby działać w pełni. Żyworódka na trądzik i zmiany skórne _________________ Skoro jesteście czytelnikami tego bloga, pewnie Was również najbardziej interesuje działanie żyworódki na trądzik i problemy czy zmiany skórne. W moim przypadku żyworódka jest niezastąpiona, jeśli chodzi o zmiany związane z uczuleniami. Jestem alergikiem, dlatego często na mojej skórze pojawia się alergiczna, swędząca wysypka. Na skórze twarzy najczęściej pojawia się po spożyciu zbyt dużej ilości mleka (czyli więcej niż odrobina w ewentualnym Latte raz na jakiś czas :)) i właściwie tylko żyworódka jest w stanie rozprawić się z nią szybko i skutecznie. Żyworódka pomaga również na trądzik, zmiany zapalne, łuszczącą się czy popękaną skórę i wypryski. Co więcej, mam dwie koleżanki, które całkowicie wyleczyły problemy skórne (trądzik) właśnie dzięki tonikowi z żyworodki! Żyworódka na skórę - jak stosować? _______________ Ja stosuję dwie metody. Pierwszą z nich jest przykładanie świeżo zerwanego listka żyworódki bezpośrednio na problematyczne miejsce, np. poparzenie czy wysypkę. Listek rozdzielam na dwie części tak, aby ta, która ma kontakt ze skórą była odkrytym miąższem i sokiem. Taki listek przykładam na kilkanaście minut w dane miejsce albo przecieram nim skórę. Możecie również owinąć listek i skórę bandażem czy przykleić plastrem. Drugi sposób to domowy sok z żyworódki, który stosuję jako tonik. Dwa listki żyworódki kroję na bardzo małe kawałeczki, zalewam 50 ml wody i blenduję ręcznym blenderem. Tak powstały sok (razem z kawałeczkami listków, ale można je odcedzić) przelewam do buteleczki i trzymam w lodówce przez tydzień. Takim sokiem z żyworódki należy codziennie przecierać problematyczne miejsca do ustąpienia problemu. Jeśli nie macie dostępu do żywej żyworódki, możecie kupić gotowy sok - KLIK KLIK. Zachęcam jednak do rozejrzenia się za roślinką :) Gdzie kupić żyworódkę? _______________Żyworódkę kupicie na różnego rodzaj targach ogrodniczych czy zielarskich, ale... bardzo łatwo dostać ją za darmo! Żyworódka rozrasta się tak szybko, że wręcz należy się nią dzielić lub robić sok w większej ilości, bo inaczej szybko zabraknie miejsca w doniczce. Popytajcie wśród znajomych czy na grupach sprzedażowych z Waszych miast, na pewno znajdzie się ktoś, kto uraczy Was własną sadzonką. Uprawa żyworódki jest banalnie prosta. Ze mnie ogrodnik żaden, a moja żyworódka rośnie jak szalona, zajmując już półmetrową doniczkę. Możecie postawić również na gotowy sok z żyworódki - KLIK. Gorvita ma także żyworódkową maść, o taką jak tutaj. * Koniecznie napiszcie mi, czy spotkaliście się już z żyworódką? Być może sami stosujecie ją na skórę lub w inny sposób? Dajcie znać!

maść z żyworódki forum